Co jest na stronie, czego brakuje i jak wypada na tle gabinetów z Rzeszowa.
Co widzi pacjent w pierwszej sekundzie
Poniżej pierwszy ekran trzech stron, zarejestrowany tego samego dnia, w tej samej rozdzielczości, bez przewijania. Dwie pierwsze to gabinety, które w Google stoją nad Panią. Trzecia to strona Pani gabinetu.
SENS Gabinety Psychoterapiisensrzeszow.pl
✓ Nagłówek „Psycholog Rzeszów”✓ Zdanie o tym, komu pomagają✓ Przycisk „Umów wizytę”✓ Dowód: 500+ pacjentów, 5 lat, 99%✓ Zdjęcie z gabinetu✓ Cennik i blog w menu✕ Telefon niewidoczny
HEALIO — Instytut Psychoterapii Justyny Raćrac-psychoterapia.pl/rzeszow
✓ Nagłówek „Psycholog Rzeszów”✓ Akapit o tym, komu pomagają✓ Trzy przyciski: „Zadzwoń” i „Umów wizytę”✓ Telefon, godziny przyjęć, adres✓ Dowód: 29 gabinetów w Polsce✕ Brak zdjęcia
✓ Nazwisko, miasto i specjalizacja✓ Telefon i e-mail✓ Menu z cennikiem✕ Brak zdania o tym, w czym Pani pomaga✕ Brak przycisku umówienia wizyty✕ Brak dowodu doświadczenia✕ Brak zdjęcia
Pierwszy ekran Pani strony spełnia jedno zadanie: mówi, kim Pani jest. W górnym pasku jest nazwisko, miasto i specjalizacja, obok telefon i adres e-mail, a w menu wszystkie zakładki łącznie z cennikiem. To jest zrobione poprawnie i nie ma tu czego naprawiać.
Problem polega na tym, że na tym się kończy. Nie ma ani jednego zdania o tym, w czym Pani pomaga i komu. Nie ma przycisku prowadzącego do umówienia wizyty. Nie ma niczego, co odpowiadałoby na pytanie „dlaczego akurat ona” — ani certyfikatów, ani lat doświadczenia, ani opinii. Nie ma zdjęcia. Ten ekran jest wizytówką, a konkurenci używają tego samego miejsca jako strony, która przekonuje i prowadzi do kontaktu.
Dwie rzeczy trzeba jeszcze dopowiedzieć, bo pogarszają sytuację bardziej, niż widać na zrzucie.
Na telefonie górny pasek znika. Sprawdziłem to na ekranie o szerokości typowej dla smartfona: zostaje samo logo i przycisk menu. Nazwisko, specjalizacja, telefon i e-mail nie są tam widoczne wcale. Ponieważ większość ludzi szuka psychoterapeuty na telefonie, właśnie ta wersja jest tą, którą widzi większość.
Duży napis „Magdalena Lech — Psychoterapeuta — Twój Wewnętrzny Spokój” nie jest tekstem, tylko obrazkiem, i to obrazkiem bez opisu alternatywnego. Człowiek go widzi, Google nie. Dla wyszukiwarki jedynym tekstem na pierwszym ekranie jest cienki górny pasek i pozycje menu — czyli około dwudziestu słów, wśród których nie ma ani „ADHD”, ani „lęki”, ani „depresja”, ani żadnego innego określenia problemu, z którym ludzie szukają pomocy.
Gdzie strona jest w Google, a gdzie jest konkurencja
Sprawdziłem pięć fraz, którymi ludzie w Rzeszowie szukają usług dokładnie takich, jakie Pani świadczy. Każde zapytanie wykonałem bez personalizacji wyników, z ustawieniem na Polskę.
Poniżej pełne listy wyników — wszystko, co Google pokazuje na pierwszej stronie, w rzeczywistej kolejności i z adresami. Zielonym tłem zaznaczyłem gabinety i placówki z Rzeszowa, czyli firmy w tej samej sytuacji co Pani. Szare pozycje to portale ogłoszeniowe w rodzaju ZnanyLekarza oraz sieci ogólnopolskie — z nimi pojedynczy gabinet nie wygra i nie ma sensu się porównywać. Chodzi o to, ile miejsc zostaje dla wszystkich pozostałych.
gabinet lub placówka z Rzeszowa portal ogłoszeniowy albo sieć ogólnopolska Pani gabinet
„psychoterapeuta Rzeszów"lechmagdalena.pl — nieobecna w wynikach
9neurofeedback.rzeszow.pl/pierwsze-spotkanie/gabinet z Rzeszowa
Gabinetów z Rzeszowa w pierwszej dziesiątce: 9
Portale zajmują zwykle jedno, czasem dwa miejsca na górze. Cała reszta pierwszej strony należy do gabinetów z Rzeszowa — takich samych jak Pani, o podobnej wielkości, w tym samym mieście. Na badanych frazach jest ich od sześciu do dziewięciu.
Te gabinety regularnie zdobywają dzięki Google nowych pacjentów. Miejsc jest sporo i nie są zarezerwowane dla dużych sieci. Pani gabinet nie pojawia się na czterech z pięciu fraz w ogóle, a na piątej jest ósma z dziewięciu. Nie chodzi więc o to, że rynek jest zamknięty — chodzi o to, że przy obecnej stronie nie ma Pani jak w tym uczestniczyć.
Co decyduje o widoczności: struktura i ilość treści
Skoro miejsca w wynikach są, powstaje pytanie, dlaczego zajmują je jedni, a nie drudzy. Sprawdziłem to, oglądając adresy zwycięskich wyników. Odpowiedź jest jednoznaczna i nie ma nic wspólnego z wyglądem strony.
Pierwszy wynik z Rzeszowa na każdą z badanych fraz i strona, która go zdobyła.
osobna strona poświęcona wyłącznie EEG-biofeedback
Widać z tego regułę. Przy ogólnym pytaniu w rodzaju „psychoterapeuta Rzeszów" wystarcza dobrze opisana strona główna. Ale im bardziej konkretne pytanie zadaje pacjent, tym pewniej wygrywa gabinet, który ma osobną stronę poświęconą wyłącznie tej sprawie. Wszystkie trzy frazy problemowe wygrały strony schowane głęboko w serwisie, pod adresami mówiącymi wprost, czego dotyczą.
To ma znaczenie większe, niż się wydaje. Konkretne pytania zadają ci pacjenci, którzy już wiedzą, czego szukają — a więc ci najbliżej umówienia wizyty. Ktoś, kto wpisuje „diagnoza ADHD u dorosłych Rzeszów", nie przegląda rynku. On szuka miejsca, w którym się umówi.
Potwierdza to Pani własny serwis, i to najlepiej ze wszystkiego. Jedyna fraza, na której strona się w ogóle pojawia, to „EEG biofeedback Rzeszów". I jest to jedyny temat, któremu poświęcona jest u Pani osobna podstrona z prawdziwą treścią — jako jedyna w całym serwisie ma ponad dwieście słów. Tam, gdzie taka strona powstała, jest pozycja. Tam, gdzie jej nie ma, nie ma i gabinetu w wynikach.
Stąd bierze się główna rekomendacja treściowa tego raportu: osobna strona dla każdej usługi z cennika i dla każdego obszaru pracy. Nie dlatego, że „więcej stron to lepiej", tylko dlatego, że pacjent szukający pomocy w konkretnej sprawie trafia na stronę o tej konkretnej sprawie — albo nie trafia wcale.
Najdroższa usługa
Diagnoza ADHD za 1100 zł nie ma własnej strony i nie istnieje w Google
To najdroższa pozycja w Pani cenniku. Sprawdziłem, kto stoi na pierwszej dziesiątce dla frazy „diagnoza ADHD Rzeszów”. Sześć z tych wyników to strony poświęcone wyłącznie diagnozie ADHD, pod adresami w rodzaju /diagnoza-adhd/ czy /rzeszow/diagnoza-adhd/. Jeden gabinet ma nawet osobną stronę dla diagnozy ADHD u dorosłych.
Pani serwis nie ma żadnej strony o ADHD. Informacja o tej usłudze istnieje w dwóch miejscach: jako jedna linia w cenniku i jako hasło na liście obszarów pracy. Ani jedno, ani drugie nie ma szans w wyszukiwarce.
Konsekwencja: sześciu konkurentów uznało, że warto zainwestować w osobną stronę o diagnozie ADHD. To najlepszy dowód, że ludzie tego szukają i że jest o co walczyć.
Cennik opisuje narzędzia, a nie problemy pacjentów
To osobny, konkretny problem, który blokuje sprzedaż najdroższych usług. Cennik nazywa badania tak, jak nazywa je psycholog w dokumentacji — nazwą narzędzia. Pacjent szuka zupełnie inaczej: nazwą swojego problemu.
Wybrane pozycje z cennika i to, czego w tej sprawie faktycznie szukają ludzie.
Zapis w cenniku
Cena
Czego szuka pacjent
diagnoza osób dorosłych kwestionariuszem DIVA-5.0
1100 zł
„diagnoza ADHD u dorosłych Rzeszów”w tej pozycji nie pada nawet słowo ADHD
badanie CDI 2 — diagnoza depresji
200 zł
„diagnoza depresji Rzeszów”, „test na depresję u dziecka”
„niskie poczucie własnej wartości”, „badanie samooceny”
badanie test Inteligencji Stanford Binet 5
600 zł
„badanie IQ dziecka Rzeszów”, „test inteligencji dla dziecka”
diagnoza zaburzeń osobowości SCID-5-PD
600 zł
„diagnoza zaburzeń osobowości Rzeszów”
Nazwa DIVA-5.0 to narzędzie do diagnozy ADHD u osób dorosłych. W cenniku widnieje jednak jako „diagnoza osób dorosłych kwestionariuszem DIVA-5.0” — bez słowa o ADHD. Rodzic czy dorosły, który wpisuje w Google „diagnoza ADHD dorosłych Rzeszów”, nie ma jak trafić na tę pozycję, mimo że to usługa za 1100 zł.
Podobnie „CDI 2”. Nikt nie szuka w Google skrótu CDI 2. Ludzie szukają „czy moje dziecko ma depresję” i „diagnoza depresji Rzeszów”. Fraza „diagnoza depresji” pojawia się wprawdzie w tej linii cennika, ale linia w tabeli cenowej to za mało — potrzebna jest strona, która ten temat wyjaśnia.
Nie chodzi o to, żeby usuwać nazwy narzędzi — są potrzebne i budują wiarygodność. Chodzi o to, żeby każda pozycja cennika miała własną stronę, zatytułowaną nazwą problemu, a nazwę narzędzia zawierała w treści.
Czego na stronie po prostu nie ma
Cztery rzeczy, które w serwisie tej wielkości powinny być standardem, a nie zostały w ogóle wdrożone.
✕
Brak Google Analytics
Na stronie nie ma żadnego narzędzia pomiarowego. Nie wiadomo, ile osób wchodzi, skąd przychodzą, których zakładek szukają ani czy ktokolwiek wysłał formularz kontaktowy. Każda decyzja o zmianach byłaby dziś podejmowana na wyczucie.
✕
Brak Google Search Console
Nie znalazłem żadnego śladu, żeby strona była kiedykolwiek zgłoszona do narzędzia, które pokazuje, na jakie hasła ludzie ją znajdują i czy Google zgłasza z nią problemy. To narzędzie jest darmowe i jest podstawą jakiejkolwiek pracy nad widocznością.
✕
Brak dostępności dla osób z niepełnosprawnościami
Podstrony z treścią uzyskują 81–85 punktów na 100 w automatycznym badaniu. Zbyt słaby kontrast tekstu, przycisk menu bez opisu dla czytnika ekranu, mapa bez tytułu, a na ośmiu podstronach brak nagłówków, po których poruszają się osoby niewidome.
✕
Brak polityki prywatności
Strona nie ma polityki prywatności, mimo że formularz kontaktowy zbiera dane o zdrowiu. Dokumenty RODO w zakładce „Do pobrania” dotyczą wyłącznie relacji z pacjentem, a nie danych wysyłanych przez stronę.
Adres e-mail obniża wiarygodność gabinetu
Wizerunek
Gabinet ma własną domenę i nie korzysta z niej w poczcie
Jako adres kontaktowy podany jest wszędzie mlech.psycholog@gmail.com. Tymczasem domena lechmagdalena.pl ma skonfigurowaną, działającą pocztę firmową — sprawdziłem to. Adres w rodzaju kontakt@lechmagdalena.pl albo gabinet@lechmagdalena.pl jest dostępny od ręki i nie wymaga dodatkowych kosztów.
Adres na Gmailu przy własnej domenie odbierany jest jako oznaka działalności prowadzonej doraźnie, obok etatu, a nie jako gabinet z prawdziwego zdarzenia. Pacjent, który porównuje kilku terapeutów przed pierwszą wizytą, wyciąga z tego wnioski, nawet jeśli robi to nieświadomie. Konkurencyjne gabinety w Rzeszowie używają adresów we własnych domenach.
Jest też druga strona, poważniejsza. Korespondencja z pacjentami dotyczy zdrowia, czyli danych szczególnie chronionych. Przechodzi ona dziś przez prywatne konto u zewnętrznego dostawcy, nad którym gabinet jako administrator danych nie ma kontroli. Poczta we własnej domenie porządkuje także tę kwestię.
Konsekwencja: zmiana jest tania, szybka i poprawia jednocześnie wizerunek oraz sytuację formalną. To jedna z najłatwiejszych rzeczy na całej liście.
Pozostałe problemy
Kluczowe
Dwanaście obszarów pracy to dwanaście haseł bez treści
Zakładka „Obszary pracy” wymienia zaburzenia snu, ADHD, depresję, lęki, zaburzenia odżywiania, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zaburzenia kontroli emocji i pozostałe. To dokładnie te słowa, które ludzie wpisują w wyszukiwarkę, kiedy szukają pomocy.
Każdy z nich jest jednak wyłącznie nagłówkiem na wspólnej liście. Nie prowadzi do niego żaden odnośnik i nie stoi za nim żadna strona. Osoba szukająca pomocy w konkretnej sprawie nie znajdzie tu nic poza nazwą swojego problemu.
Konsekwencja: dwanaście gotowych tematów, na które ludzie już dziś szukają pomocy w Rzeszowie, pozostaje niewykorzystanych.
Porzucone
Blog zaczęto i porzucono po trzech tygodniach
W serwisie istnieje struktura bloga i trzy wpisy: „Diagnozy ADHD oraz autyzmu”, „Psycholog dla dzieci” i „Konsultacje i psychoedukacja rodzicielska”. Ich daty to 15, 20 i 30 listopada 2022 — trzy wpisy w ciągu piętnastu dni, a potem cisza przez prawie cztery lata.
Otworzyłem każdy z nich i sprawdziłem, co tam jest. Wszystkie trzy są puste. Dwa mają w miejscu tekstu powtórzony własny tytuł, przy czym jeden kończy się trzema kropkami. Trzeci zawiera jedno zdanie. Strona listy wpisów nie ma nawet tego — jest całkowicie pusta.
Do żadnej z tych stron nie prowadzi też ani jeden odnośnik. Sprawdziłem wszystkie odsyłacze na wszystkich czternastu podstronach. W efekcie klikając od strony głównej da się dotrzeć tylko do dziewięciu z czternastu podstron.
Konsekwencja: tych stron nie wystarczy podlinkować — w obecnym stanie podlinkowanie zaszkodziłoby, bo Google dostałby trzy praktycznie puste strony. Trzeba je albo napisać, albo usunąć. Blog jest wartościowy, ale dopiero wtedy, gdy się go prowadzi.
Do naprawy
Strona istnieje pod dwoma adresami i sama ze sobą konkuruje
Serwis jest dostępny zarówno pod adresem lechmagdalena.pl, jak i www.lechmagdalena.pl. Powinny prowadzić do jednego miejsca, ale działają jak dwie osobne kopie tej samej strony. Google potraktowało je jak dwa różne serwisy i zaindeksowało po kawałku z każdego: siedem podstron z wersji z „www” i trzy z wersji bez.
Konsekwencja: to, co strona wypracowała w Google, jest rozdzielone na dwie połowy, które osłabiają się nawzajem. Naprawa jest szybka i jednorazowa.
Do naprawy
Strona waży pięć razy za dużo, choć nie ma na niej treści
Przy każdym wejściu na stronę główną przeglądarka pobiera 1,8 megabajta danych. Strona o takiej zawartości — kilkadziesiąt słów i logo — powinna ważyć około 300 kilobajtów, czyli mniej więcej sześć razy mniej. Przy porządnie przygotowanym szablonie dałoby się zejść poniżej 200 kilobajtów, czyli dziewięciokrotnie.
Przyczyny są dwie i obie wynikają z pominiętych kroków przy przygotowaniu plików, a nie z błędów w samym kodzie. Kroje pisma zapisano w starym formacie, przez co pięć plików z czcionkami waży łącznie 796 kilobajtów zamiast około 150. Logo na stronie głównej wstawiono jako plik graficzny o wadze 827 kilobajtów, choć w tym samym serwisie leży już to samo logo w formacie ważącym kilkadziesiąt razy mniej. Te dwie pozycje to 92 procent wagi całej strony.
Ma to trzy skutki. Na telefonie strona pokazuje główną treść dopiero po 5,9 sekundy, przy czym za dobry wynik uznaje się 2,5 sekundy — to jedyny parametr wydajności, który strona oblewa. Google używa szybkości ładowania jako jednego z czynników przy ustalaniu kolejności wyników. A osoba na słabszym połączeniu po prostu czeka albo rezygnuje.
Konsekwencja: poprawa obu plików daje natychmiastową, mierzalną różnicę i jest jednym z najprostszych zadań na całej liście.
Drobne
Numer konta bankowego opublikowany na stronie
Na stronie z cennikiem widnieje pełny numer rachunku. Warto to rozważyć ponownie, bo ułatwia zadanie osobom podszywającym się pod gabinet.
Co warto zachować i wykorzystać ponownie
Przebudowa nie oznacza zaczynania od zera pod każdym względem. Kilka rzeczy jest wartościowych i przechodzi na nową stronę bez zmian.
Gotowy materiał
Zdjęcie portretowe jest bardzo dobre, tylko leży w złym miejscu
W zakładce „O mnie” jest profesjonalny portret: dobre światło, naturalny wyraz twarzy, spokojne tło, stylistyka właściwa dla gabinetu psychoterapeutycznego. To mocny materiał, który na nowej stronie powinien trafić na pierwszy ekran.
Dziś jest to jedyne zdjęcie w całym serwisie, ukryte na jednej podstronie. Brakuje zdjęć gabinetu, poczekalni i sprzętu do EEG-biofeedback. Konkurenci mają od siedmiu do czterdziestu ośmiu zdjęć.
Gotowy materiał
Opis kwalifikacji jest rzeczowy i wiarygodny
Zakładka „O mnie” konkretnie wymienia uczelnię, specjalizację kliniczną, studia podyplomowe, certyfikat terapeuty poznawczo-behawioralnego, metodę Instrumental Enrichment, superwizję zgodną ze standardami PTTPB oraz wykładanie na Uniwersytecie Rzeszowskim. Napisane bez marketingowej przesady, co w tej branży jest zaletą.
To dobra baza do rozbudowy. Brakuje jedynie tego, żeby ta wiarygodność była widoczna od razu, a nie dopiero po wejściu w zakładkę.
Fundament, nie sukces
Wizytówka Google działa, ale osiem opinii to za mało
Wizytówka istnieje, jest zweryfikowana, ma poprawny adres, godziny otwarcia i telefon oraz ocenę 5,0. To dobra podstawa i nie trzeba jej budować od nowa.
Problemem jest liczba opinii. Osiem wobec ponad tysiąca u największego konkurenta w Rzeszowie. Przy równych pozostałych warunkach Google pokazuje wyżej gabinet z większą liczbą opinii, a pacjent wybierający między dwoma nazwiskami też na to patrzy. Systematyczne proszenie pacjentów o opinię jest jedną z najtańszych rzeczy, jakie można zrobić.
Drobna sprawa do uporządkowania: wizytówka nosi nazwę „Gabinety Psychoterapii — Magdalena Lech i Partnerzy”, strona podaje „Gabinet Psychoterapii Magdalena Lech”, a w jednym z katalogów firm figuruje jeszcze inny adres i ocena 1,0. Te dane powinny być wszędzie identyczne.
Porównanie z gabinetami z Rzeszowa
Pięć gabinetów, które pojawiają się wysoko w wyszukiwarce na frazy „psychoterapeuta Rzeszów” i „psycholog Rzeszów”. Wszystko mierzone tego samego dnia, tą samą metodą.
Pomiar z 25 sierpnia 2026. Liczba słów dotyczy strony głównej i obejmuje menu oraz stopkę.
Ośrodek Terapii COGITO wymaga osobnego komentarza. Ma 796 podstron i jest to ośrodek, z którym Pani współpracuje. Pani profil na tamtejszej stronie może w wynikach wyszukiwania wypadać lepiej niż Pani własna witryna — a pacjent, który tam trafi, umówi się przez nich, nie przez Panią.
Stan strony lechmagdalena.pl w czterech liczbach
56słów na stronie głównej, licząc menu i stopkę
4z 5 frazbez strony w pierwszej dziesiątce wyników Google
14podstron — konkurenci mają od 23 do 796
9z 14podstron da się w ogóle kliknąć ze strony głównej
Dane strukturalne — obszar, w którym konkurencja w Rzeszowie jest słaba
Google czyta stronę mniej więcej tak, jak czyta ją człowiek: widzi ciąg tekstu i musi się domyślić, który fragment jest nazwą gabinetu, który adresem, a który ceną. Zwykle domyśla się nieźle, ale bywa, że się myli — zwłaszcza gdy te same dane w różnych miejscach internetu brzmią różnie.
Dane strukturalne to dodatkowy fragment kodu strony, którego odwiedzający nie widzi, a w którym te same informacje zapisane są w ustalonym formacie, jednakowym dla całego internetu. Nie trzeba niczego zgadywać, bo jest napisane wprost: to jest gabinet psychoterapii, nazywa się tak, prowadzi go ta osoba, ma takie certyfikaty, mieści się pod tym adresem, przyjmuje w takich godzinach, świadczy taką usługę za tyle złotych. To ten sam zestaw faktów, który już jest na stronie — tyle że podany raz jeszcze, w formie, której maszyna nie może źle zrozumieć.
Sprawdziłem, jak to wygląda u konkurencji, i wynik jest dla Pani korzystny:
Czy gabinety z Rzeszowa opisują się w danych strukturalnych. Pomiar z 26 sierpnia 2026.
Gabinet
Opis gabinetu w danych strukturalnych
SENS Rzeszów
brak
HEALIO — Justyna Rać
brak
Ośrodek Terapii COGITO
brak
Psycholog Moment
jest, ale w złej kategorii
Gabinet Psychoterapii Magdalena Lech
brak
Czterech konkurentów nie opisuje się w ten sposób wcale. Piąty owszem, ale przypisał się do kategorii przeznaczonej dla salonów kosmetycznych i usług urody zamiast dla gabinetu zdrowia psychicznego — dla wyszukiwarki to informacja wprost myląca. Żaden z pięciu nie opisuje też w ten sposób swoich usług ani ich cen.
Co to realnie daje, a czego nie
Czego to nie da. Gwiazdek oceny w wynikach wyszukiwania. Google celowo ignoruje ocenę, którą firma wystawia sama sobie we własnym kodzie — gwiazdki przy wynikach lokalnych biorą się z Wizytówki Google i tylko stamtąd. Nie da też rozwijanych list z pytaniami i odpowiedziami, bo Google zawęził je do serwisów rządowych i dużych placówek ochrony zdrowia.
Co to da. Trzy rzeczy, mniej efektowne, ale konkretne.
Google przestaje zgadywać, kim Pani jest. Dziś Pani nazwisko występuje w internecie w kilku wariantach: strona podaje „Gabinet Psychoterapii Magdalena Lech", Wizytówka „Gabinety Psychoterapii — Magdalena Lech i Partnerzy", a jeden z katalogów firm dodatkowo błędny adres. Dane strukturalne pozwalają powiedzieć wprost, że to jedna i ta sama firma, i połączyć stronę z Wizytówką oraz profilami w innych serwisach.
Asystenci AI zaczynają Panią cytować. Coraz więcej osób pyta o psychoterapeutę nie wyszukiwarkę, lecz ChatGPT albo asystenta w telefonie. Takie narzędzia opierają się na faktach zapisanych jednoznacznie. Zdanie „diagnoza ADHD u dorosłych, 1100 zł, Rzeszów, ul. Podpromie" zapisane w danych strukturalnych jest dla nich użyteczne w sposób, w jaki akapit opisowy nie jest.
Ceny i usługi zostają powiązane z konkretnymi stronami. To porządkuje dokładnie tę pracę, którą i tak trzeba wykonać przy tworzeniu stron usługowych — każda usługa dostaje własny adres, własną cenę i własny opis, spójnie po stronie widocznej i niewidocznej.
Pani strona przegrywa z konkurencją pod każdym innym względem — treści, liczby podstron, zdjęć, pozycji w wynikach. Dane strukturalne tego same nie odwrócą i nie zastąpią tekstów. Są natomiast rzadką sytuacją, w której stosunkowo niewielka praca daje przewagę, o którą nikt inny w mieście nie zadbał, i działają najlepiej wtedy, gdy równolegle powstają nowe strony usług.
Co konkretnie trzeba zrobić
Uporządkować dane firmy. Jedna, identyczna wszędzie nazwa, pełny adres z numerem lokalu, telefon i godziny przyjęć. Dziś strona, Wizytówka Google i katalogi firm podają trzy różne warianty.
Opisać gabinet właściwą kategorią. Kategorią przeznaczoną dla praktyki zdrowia psychicznego, wraz ze wskazaniem osoby prowadzącej, jej certyfikatów i przynależności do PTTPB.
Opisać każdą usługę osobno, z ceną. To ten sam zestaw stron, który i tak trzeba utworzyć w trzecim etapie prac.
Powiązać stronę z Wizytówką Google i profilami zewnętrznymi. Jednoznaczne wskazanie, że strona, Wizytówka, Instagram i wpisy w katalogach opisują tę samą firmę.
Sprawdzić poprawność i zgłosić do Google. Weryfikacja w narzędziu testowym i zgłoszenie stron do ponownego odczytania przez wyszukiwarkę.
Dlaczego łatwiej to zrobić na WordPressie
W obecnym systemie taki opis trzeba wpisać ręcznie w szablonie i powtórzyć dla każdej nowej strony. Każda zmiana godzin czy ceny oznacza zlecenie dla programisty.
W WordPressie odpowiada za to gotowe rozszerzenie. Dane firmy wpisuje się raz w formularzu — nazwa, adres, godziny, telefon — a właściwy kod dopisuje się automatycznie na każdej podstronie. Przy dodaniu nowej usługi wystarczy wypełnić pola przy tworzeniu strony. Może to Pani robić samodzielnie, bez programisty i bez kosztu za każdą poprawkę.
Sprawy do załatwienia z poprzednią firmą
Termin: 16.10.2026
Domena wymaga odnowienia za niecałe dwa miesiące
Domena jest zarejestrowana w firmie cyber_Folks. Trzeba pilnie ustalić, kto ma do niej dostęp i kto opłaca abonament. Jeśli robiła to dotąd firma wykonawcza, sprawę trzeba przenieść na Panią.
Konsekwencja: wygaśnięcie domeny oznacza, że strona przestaje działać, a odzyskanie adresu bywa niemożliwe. Przy domenie zawierającej nazwisko dochodzi ryzyko przejęcia jej przez osobę trzecią.
Stronę wykonała firma vizuo.pl — jest podpisana na dole każdej podstrony. Żeby ktokolwiek mógł kontynuować pracę, potrzebne są:
Potwierdzenie, kto jest właścicielem domeny i kto opłaca jej przedłużenie.
Dokumenty licencji na płatny szablon użyty na stronie.
Dostęp do plików strony i do jej bazy danych.
Dostęp do konta hostingowego w cyber_Folks.
Hasła administratora do panelu zarządzania stroną, wraz z usunięciem dostępu poprzedniej firmy po przejęciu.
Pliki źródłowe logo oraz zdjęcia portretowego w pełnej rozdzielczości.
Dostępy do narzędzi Google, jeśli kiedykolwiek były zakładane.
Część druga
Co dalej
Co proponuję zrobić, czego się nie podejmuję i jak wyglądałaby dalsza praca.
Co się stanie z wyglądem strony
To pytanie pada zwykle zaraz po słowie „przebudowa", więc odpowiadam wprost: wygląd strony nie musi się zmienić ani o milimetr.
Układ, kolory, logo, kroje pisma, rozmieszczenie elementów — wszystko to da się odtworzyć na WordPressie jeden do jednego. Nie ma tu żadnego ograniczenia technicznego. Jeśli powie Pani „ma zostać dokładnie tak, jak jest", to zostanie dokładnie tak, jak jest, a odtworzenie tego jest częścią pierwszego etapu prac opisanego niżej.
Przy okazji można jednak kilka rzeczy poprawić, nie zmieniając charakteru strony. Obecny wygląd jest minimalistyczny i uważam to za dobrą decyzję — do gabinetu psychoterapeutycznego pasuje spokój, a nie natłok. Minimalizm zostaje. Zmienia się jakość wykonania:
Odstępy i wielkości tekstu dopasowane do dzisiejszych ekranów, przede wszystkim telefonów.
Czytelniejsza hierarchia — żeby na pierwszy rzut oka było widać, co jest najważniejsze.
Miejsce na to, czego dziś na stronie brakuje: zdjęcie na pierwszym ekranie, przycisk umówienia wizyty, opinie pacjentów.
Drobiazgi, po których strona wygląda na zrobioną teraz, a nie kilka lat temu — sposób prowadzenia oka, subtelne detale, spójne traktowanie przycisków i odnośników.
Jest jeszcze jedna korzyść, mniej oczywista. Dziś wygląd strony pochodzi z kupionego szablonu, którego licencja należy prawdopodobnie do poprzedniej firmy. Po przebudowie wygląd będzie Pani własnością — nikt nie będzie mógł go zablokować ani uzależnić od kolejnej opłaty.
Jak wyglądałaby praca nad nową stroną
Poniżej przebieg prac krok po kroku. Ważna jest kolejność: zaczynamy od wyglądu, a nie od kodu, żeby nie budować czegoś, co potem trzeba by przerabiać.
1Przygotuję projekt graficznyOparty na obecnym wyglądzie strony, ale lekko zmodyfikowany i unowocześniony — tak, żeby serwis wyglądał bardziej profesjonalnie niż dziś. To nadal będzie Pani strona, tylko dopracowana.
2Ogląda go Pani i komentujeProjekt dostanie Pani w formie, którą da się przeglądać i przeklikać jak prawdziwą stronę — nie jako obrazek do wyobrażania sobie. Może Pani zgłaszać uwagi do poszczególnych elementów, jedno zaakceptować, drugie odrzucić.
3Przegadujemy uwagi i zatwierdza Pani projektPoprawki nanoszę na etapie projektu, gdzie są tanie i szybkie. Dopiero po Pani akceptacji przystępuję do budowy strony. Nie zaczynam kodować czegoś, na co nie ma Pani zgody.
4Buduję stronę na WordPressie i przenoszę treściPowstaje właściwy serwis, do którego trafiają wszystkie dotychczasowe teksty i zdjęcie. Tu też zamyka się sprawa bezpieczeństwa i licencji: strona stoi na wspieranym oprogramowaniu, którego kod i wygląd należą do Pani.
5Uzupełniamy treści, których dziś brakujeRównolegle dopracowujemy to, co już jest, i tworzymy to, czego nie ma: opisy usług z cennika, opisy obszarów pracy, odpowiedzi na pytania, które pacjent zadaje przed pierwszą wizytą. Teksty mogę przygotować ja do Pani akceptacji albo napisze je Pani sama — omówimy, co wygodniejsze.
✓Efekt: serwis, który realnie konkurujePowstaje pełna, solidna strona, która na wielu płaszczyznach naraz — treści, struktury, szybkości, danych dla wyszukiwarki — staje w jednym rzędzie z innymi gabinetami psychoterapii w Rzeszowie i okolicach. Dopiero taki serwis jest w stanie zawalczyć o nowych pacjentów w Google.
Co daje przejście na WordPressa
Obsługa RODO. Formularz kontaktowy z klauzulą informacyjną, zgodą i polityką prywatności — zbudowany od razu tak, jak być powinien, bez doklejania na siłę.
Dane strukturalne. Opis gabinetu, osoby prowadzącej, jej certyfikatów oraz każdej usługi wraz z ceną, w formie zrozumiałej dla wyszukiwarki i asystentów AI. Dodawane automatycznie przy każdej nowej podstronie.
Szybka i sprawna strona. Właściwe formaty czcionek i obrazów, poprawnie ustawiony cache. Zamiast dzisiejszych 1,8 megabajta — kilkakrotnie mniej, przy tym samym wyglądzie.
Panel administracyjny, z którego korzysta Pani sama. Dodanie strony o nowej usłudze, poprawienie ceny, wstawienie zdjęcia czy napisanie wpisu nie wymagają programisty ani zlecenia.
Możliwość rozbudowy w dowolnym kierunku. Rezerwacja wizyt online, blog, informacja o terapii online, opinie pacjentów, wersja obcojęzyczna — wszystko to da się dołożyć później, bez ryzyka, że zablokuje to czyjaś licencja albo brak wsparcia dla systemu. Dokładnie tych problemów, które mamy dzisiaj, po prostu nie będzie.
Zakres każdego etapu, kolejność prac i to, co warto zrobić od razu, a co może poczekać, omówimy na spotkaniu. Tam też odpowiem na pytania o rzeczy, których nie da się rozstrzygnąć w dokumencie.
Ile może być warta skuteczna strona
Poniżej rachunek oparty na Pani cenniku — ile dodatkowych pacjentów oznacza jaki przychód w skali roku.
Strona pracuje także na polecenia
Pacjenci przychodzą dziś z polecenia, a nie ze strony. Strona i tak bierze jednak udział w tym kanale — tylko obecnie działa w nim przeciwko Pani.
Człowiek, któremu znajomy poleci psychoterapeutę, w ogromnej większości przypadków najpierw wpisze nazwisko w Google i wejdzie na stronę. To moment, w którym rekomendacja albo się potwierdza, albo słabnie. Dziś ta osoba trafia na ekran z samym logo, bez zdjęcia, bez opisu, bez godzin przyjęć i bez informacji o tym, jak się umówić. Rekomendacja przychodzi, a strona jej nie domyka.
Nie da się zmierzyć, ilu pacjentów odpada na tym etapie, bo na stronie nie ma żadnego pomiaru. Ale poprawa tego kanału nie wymaga czekania na wyniki w wyszukiwarce — działa od pierwszego dnia po uruchomieniu nowej strony.
Rachunek na liczbach z Pani cennika
Konsultacja kosztuje 250 zł, sesja terapeutyczna 200–250 zł. Przyjmijmy ostrożnie, że pacjent, który rozpoczyna terapię, odbywa średnio osiem spotkań po 225 zł. Daje to około 1800 zł na jednego pacjenta. Diagnoza ADHD to jednorazowo 1100 zł.
Ile dodatkowych pacjentów daje jaki przychód rocznie. Kwoty to przychód, nie zysk.
Scenariusz
Nowi pacjenci ze strony
Przychód rocznie
Ostrożnystrona domyka tylko polecenia
1 miesięcznie
ok. 21 600 zł
Realistycznystrona domyka polecenia i zaczyna być widoczna w Google
2–3 miesięcznie
43 000 – 65 000 zł
Dobrywidoczność na frazy diagnostyczne, w tym ADHD
4–5 miesięcznie
86 000 – 108 000 zł
Czego ten rachunek nie obiecuje
Efekt w wyszukiwarce nie przychodzi natychmiast. Nowe strony potrzebują od trzech do sześciu miesięcy, żeby zacząć się pojawiać w wynikach. Pierwsze miesiące to wyłącznie poprawa kanału poleceń.
To przychód, nie zysk. Nie odliczyłem kosztów prowadzenia gabinetu ani podatków.
Liczy się dostępność w kalendarzu. Jeśli terminy są już wypełnione, dodatkowi pacjenci nie zwiększą przychodu wprost. Wtedy wartość strony jest inna, ale nie mniejsza: pozwala wybierać, z kim Pani pracuje, przesuwać się w stronę droższych usług diagnostycznych i podnosić ceny bez obawy o pustki w kalendarzu.
Sama strona nie wystarczy. Bez tekstów, zdjęć i systematycznego zbierania opinii nowa strona będzie tylko ładniejszą wersją obecnej. Największa część pracy to treść, nie technologia.
Wszystkie liczby w tabeli to scenariusze wyliczone z Pani cennika, a nie prognoza. Nie dysponuję danymi o rzeczywistej liczbie wyszukiwań ani o ruchu na stronie, bo strona nie ma podłączonej analityki. Dlatego podłączenie narzędzi pomiarowych jest na liście spraw pilnych — po trzech miesiącach będzie można ten rachunek zastąpić faktami.
Kolejność działań
Lista uporządkowana tak, żeby każdy krok miał sens dopiero wtedy, gdy poprzedni jest zrobiony.
Pilne
Zrobić najpierw — grozi utratą albo blokuje resztę
01Zabezpieczyć domenęTermin 16 października 2026. Ustalić właściciela, przenieść abonament na siebie.
02Odzyskać dostępy i licencję szablonu od vizuo.plBez tego nie da się ani rozwijać obecnej strony, ani odpowiedzialnie zdecydować o przebudowie.
03Przesądzić przebudowę na WordPressieWszystkie prace nad treścią mają sens dopiero wtedy, gdy wiadomo, gdzie ta treść ostatecznie zamieszka. Rozwijanie obecnej strony nie jest opcją.
04Podłączyć Google Analytics i Search ConsoleDo zrobienia od razu, także na obecnej stronie. Im wcześniej, tym więcej danych do porównania później.
05Uzupełnić formularz o klauzulę RODO i opublikować politykę prywatnościDotyczy danych o zdrowiu. Nie czeka na przebudowę.
Ważne
Zasadnicza praca — to buduje widoczność i przyprowadza pacjentów
06Napisać treść strony głównejKto, w czym pomaga, dla kogo, gdzie, ile kosztuje wizyta i jak się umówić — wszystko na pierwszym ekranie.
07Utworzyć osobną stronę dla każdej usługi z cennikaJedenaście stron, każda zatytułowana nazwą problemu, nie nazwą narzędzia. Zacząć od diagnozy ADHD.
08Utworzyć osobną stronę dla każdego obszaru pracyDwanaście stron: lęki, depresja, zaburzenia snu, zaburzenia odżywiania i pozostałe.
09Zrobić sesję zdjęciową gabinetuWnętrze, poczekalnia, sprzęt do EEG-biofeedback. Portret już jest i jest dobry.
10Wdrożyć dane strukturalne dla lokalnej firmyObszar, w którym konkurencja w Rzeszowie jest słaba lub nieobecna.
11Założyć profil na ZnanyLekarz i systematycznie prosić o opinieNiezależne od prac nad stroną, efekt zwykle szybszy niż z pozycjonowania.
12Zmienić adres e-mail na firmowy we własnej domenieTania zmiana, poprawia wizerunek i sytuację formalną.
13Poprawić tytuły stronDziś zaczynają się od słowa „HOME” zamiast od tego, czego ludzie szukają.
14Naprawić podwójny adres i odchudzić stronęPrzekierowanie z wersji „www” oraz poprawa czcionek i logo.
15Napisać trzy puste wpisy blogowe albo je usunąćDziś są puste i odcięte od reszty serwisu. Po uporządkowaniu prowadzić bloga regularnie — to najtańszy sposób zdobywania nowych pozycji w Google.
16Poprawić dostępnośćKontrast tekstu, opisy przycisków, nagłówki na podstronach, opis alternatywny zdjęcia.
Warto
Uzupełnienia — poprawiają, ale nie blokują
17Uporządkować dane gabinetu w katalogach firmW jednym miejscu figuruje nieprawidłowy adres i ocena 1,0.
18Dodać odnośnik do InstagramaProfil istnieje, ale strona do niego nie prowadzi.
19Naprawić wyświetlanie strony przy udostępnianiuDziś na Facebooku i w Messengerze pokazuje się bez obrazka i bez opisu.
20Uzupełnić o godziny przyjęć, opis pierwszej wizyty i najczęstsze pytania
21Usunąć numer konta bankowego ze strony z cennikiem
22Dodać ikonę strony widoczną w karcie przeglądarkiDziś jej nie ma.
Rekomendacja główna
Zbudować stronę od nowa na WordPressie
Zalecam zbudowanie strony od nowa na WordPressie. Nie jako jednej z dwóch możliwości do rozważenia, lecz jako jedynej drogi, która ma sens. Poniżej powody, uporządkowane od najważniejszego.
BezpieczeństwoTrzy elementy oprogramowania naraz przestały być wspieraneSystem, na którym działa strona, przestał otrzymywać poprawki w lutym 2026. Dwa kolejne elementy, na których się opiera, straciły wsparcie wcześniej — jeden w grudniu 2025. Jeśli ktoś znajdzie w nich lukę bezpieczeństwa, nikt jej już nie załata. Strona działa i nic złego się nie dzieje, ale ryzyko rośnie z każdym miesiącem i nie da się go usunąć inaczej niż gruntowną przebudową.
LicencjaWygląd strony należy do płatnego szablonu kupionego przez wykonawcęCały układ strony, menu i wszystkie elementy graficzne pochodzą z komercyjnego szablonu. Nie wiadomo, na kogo wystawiona jest licencja ani czy jest opłacona. Jeśli należy do firmy vizuo.pl albo wygasła, aktualizacja strony staje się niemożliwa bez zbudowania wyglądu od zera. To ryzyko, którego dziś nie da się wycenić.
RozwójStrona potrzebuje kilkunastu nowych podstron, a obecny system to utrudniaŻeby pojawić się w Google, potrzebne są osobne strony dla każdej usługi i każdego obszaru pracy — diagnozy ADHD, terapii lęków, zaburzeń snu i pozostałych. To kilkanaście nowych stron plus artykuły. WordPress pozwala Pani dodawać i poprawiać te treści samodzielnie. Obecny system wymaga programisty do niemal każdej zmiany, co przy takim wolumenie pracy oznacza stały koszt.
NiezależnośćW Polsce trudno znaleźć wykonawcę do obecnego systemuSpecjalistów od systemu, na którym stoi strona, jest w Polsce niewielu, a ich stawki są wyższe. Gdyby w przyszłości chciała Pani zmienić wykonawcę, wybór byłby bardzo wąski. WordPress obsługuje niemal każda firma i każdy freelancer, więc nie będzie Pani związana z jedną osobą.
WyglądStrona może wyglądać dokładnie tak samo jak dziśPrzebudowa dotyczy tego, co pod spodem, a nie tego, co Pani widzi. Układ, kolory, logo i kroje pisma da się odtworzyć jeden do jednego — nie ma tu żadnego ograniczenia technicznego. Można też przy okazji rzecz ugładzić i odświeżyć, zachowując minimalistyczny charakter. Szerzej opisuję to w osobnym rozdziale niżej.
RyzykoNie ma czego stracićPrzy przebudowie strony największa obawa brzmi zwykle: czy nie stracimy tego, co już działa. Tutaj to pytanie nie ma zastosowania, bo obecna strona nie ma dziś wartości biznesowej. Nie przyprowadza pacjentów i przy tej budowie nie zacznie — nie ma jej w wynikach Google na cztery z pięciu sprawdzonych fraz, nie ma na niej treści, które ktokolwiek mógłby znaleźć, i nie ma pomiaru, który pokazałby, że ktokolwiek trafia z niej do gabinetu. Do przeniesienia zostaje około półtora tysiąca słów i jedno zdjęcie. Gdyby strona miała sto podstron, wypracowane pozycje w wyszukiwarce i lata wpisów, odradzałbym przebudowę — ale nie ma.
Stanowisko wykonawcy
Nie podejmę się kontynuowania tego projektu w obecnym systemie
Po przejrzeniu całości mówię wprost: nie podejmę się rozwijania tej strony na oprogramowaniu, na którym dziś stoi. Nie chodzi o cenę ani o brak czasu. Chodzi o to, że producent tego systemu przestał wydawać dla niego poprawki, a budowanie czegokolwiek na takiej podstawie to praca, której nie mogę firmować. Każda kolejna godzina włożona w tę instalację powiększałaby problem, zamiast go rozwiązywać.
Dlatego wariant „zostajemy tam, gdzie jesteśmy, i tam się rozwijamy" nie jest w tym raporcie jedną z opcji do rozważenia. Nie ma go w ogóle.
Odradzam też stanowczo szukanie kogoś innego, kto się tego podejmie, oraz próby prowadzenia strony na własną rękę w obecnej postaci. Wykonawca, który zgodzi się rozwijać serwis na niewspieranym systemie, albo nie sprawdził, w jakim stanie jest to oprogramowanie, albo sprawdził i uznał, że to nie jego problem. W obu przypadkach ryzyko zostaje po Pani stronie — to Pani gabinet odpowiada za dane pacjentów i to Pani nazwisko widnieje w adresie strony.
Rekomendacje dodatkowe
Skrót. Szczegóły i uzasadnienie każdej pozycji znajdują się w dalszej części raportu.
01
Zabezpieczyć domenę przed 16 października 2026Ustalić właściciela i przenieść abonament na Panią.
Pilne
02
Odzyskać dostępy i licencję od firmy vizuo.plPliki, baza, hosting, konto administratora, dokumenty licencyjne.
Pilne
03
Utworzyć osobną stronę dla każdej usługi z cennikaJedenaście pozycji cennika, dziś opisanych nazwami narzędzi zamiast nazwami problemów.
Pilne
04
Utworzyć osobną stronę dla każdego obszaru pracyDwanaście obszarów, dziś będących wyłącznie hasłami na jednej liście.
Pilne
05
Napisać treść strony głównejDziś pierwszy ekran zawiera wyłącznie logo.
Pilne
06
Podłączyć Google Analytics i Search ConsoleBez pomiaru nie da się ocenić skutków żadnej zmiany.
Pilne
07
Uzupełnić formularz o klauzulę RODO i dodać politykę prywatnościFormularz zbiera dane o zdrowiu, czyli kategorię szczególnie chronioną.
Pilne
08
Wdrożyć dane strukturalne dla lokalnej firmyObszar, w którym konkurencja w Rzeszowie jest słaba lub nieobecna.
Ważne
09
Zmienić adres e-mail na firmowy we własnej domenieDziś kontakt prowadzony jest przez konto Gmail.
Ważne
10
Zrobić sesję zdjęciową gabinetuPortret już istnieje i jest dobry; brakuje wnętrza i sprzętu.
Ważne
11
Założyć profil na ZnanyLekarz i zbierać opinieOsiem opinii w Google wobec ponad tysiąca u konkurenta.
Ważne
12
Naprawić podwójny adres strony i odchudzić plikiWersja z „www” i bez konkurują ze sobą; strona waży pięć razy za dużo.
Ważne
Wniosek
Strona nie jest zepsuta. Jest nieskuteczna i nie nadaje się do rozbudowy.
To dwie różne rzeczy i warto je rozdzielić. Kod jest napisany starannie, strona działa bez usterek i nie jest to przypadek złej roboty. Ale nie przyprowadza pacjentów, nie istnieje w wynikach wyszukiwania na żadną istotną frazę poza jedną, i — co najważniejsze — nie da się jej do tego doprowadzić przez rozbudowę. Stoi na oprogramowaniu bez wsparcia, którego wyglądu nie da się zmieniać bez licencji należącej prawdopodobnie do kogoś innego, a każda nowa podstrona wymaga programisty.
Stąd rekomendacja przebudowy na WordPressie i moje stanowisko, które powtarzam także tutaj: nie podejmę się rozwijania tej strony na obecnym oprogramowaniu i odradzam powierzanie tego komukolwiek innemu. Wygląd strony przy tym nie musi się zmienić — można go odtworzyć jeden do jednego albo przy okazji odświeżyć, zachowując dotychczasowy, minimalistyczny charakter.
Bo największa część tej pracy nie jest zresztą pracą informatyczną. To napisanie tekstów, zrobienie zdjęć i zadbanie o opinie. Te rzeczy trzeba wykonać niezależnie od technologii — dlatego decyzję o przebudowie warto podjąć wcześnie, żeby nie wkładać wysiłku w treści na stronie, która i tak zostanie zastąpiona. Zakres, kolejność i warunki omówimy na spotkaniu.